Efektywny altruizm to najlepsze, co możemy zrobić dla innych

Życie w XXI wieku nieustannie pcha nas ku optymalizacji. Procesów produkcyjnych, zużycia energii i zasobów, wydajności maszyn i ludzkich ciał, work-life balance, zdrowia a nawet – jak się okazuje – pomagania. Ma to sporo sensu, w wielu dziedzinach życia dysponujemy już bowiem wystarczającą wiedzą (a przynajmniej dostępem do wiedzy), żeby podejmowane przez nas decyzje mogły być przemyślane i starannie oszacowane pod kątem efektu, jaki przyniosą. Niezależnie od tego, czy mówimy o finansach, karierze, zdrowiu czy altruizmie. Mimo to, w przypadku tego ostatniego, optymalizacja pod kątem efektywności nie jest czymś, co z zasady bierzemy pod uwagę. Nawet więcej – w pierwszym odruchu jest wręcz nieintuicyjna, bo opiera się na “chłodnej” analizie, nie zaś emocjach, którymi zwykliśmy posługiwać się pomagając tym w potrzebie. Efektywny altruizm jest jednak dokładnie tym, czego pragnie każda empatyczna, skora do pomocy osoba. Jest przemyślanym pomaganiem, które ma możliwie największy, realny oddźwięk w świecie.

Skąd się wziął efektywny altruizm?

Efektywny altruizm to idea skupiająca wokół siebie ludzi, których głęboko przejmują losy świata i istot, które go zamieszkują. To społeczność jednostek, które pragną pomagać najlepiej, jak potrafią i z największym skutkiem, na jaki pozwalają ich osobiste uwarunkowania. Wszystko to z rozwagą oraz uwzględnieniem danych empirycznych i wiedzy o świecie.

Sam ruch, podobnie jak określającą go nomenklaturę i pierwotne wytyczne, stworzyła w 2011 roku grupa siedemnastu młodych, zaangażowanych altruistów, finalnie założycieli The Centre For Effective Altruism [1]. Punktem zapalnym do uporządkowania rozważań nad skutecznym pomaganiem było naglące pytanie: jak mogę wykorzystać środki, którymi dysponuję, żeby pomóc jak największej liczbie istot/jak najbardziej polepszyć sytuację na świecie? To pytanie do dzisiaj pozostaje centralne dla osób i organizacji działających zgodnie z ideą efektywnego altruizmu.

efektywny altruizm

Wśród pionierów ruchu znalazł się młody badacz, etyk i filozof, William MacAskill, aktualnie profesor na Uniwersytecie Oxfordzkim, autor licznych publikacji i zdeterminowany popularyzator efektywnego altruizmu. Naukowe, głęboko przemyślane podejście do pomagania leży zatem u samych jego podstaw.

Jak w swojej książce “Doing Good Better” twierdzi MacAskill, czynienie dobra z zastosowaniem naukowego rozumowania w miejsce sentymentalnego impulsu (który kieruje nami zazwyczaj), pozwala znaleźć możliwości wywarcia znacznie większego, pozytywnego wpływu na świat.

Efektywny altruizm w dwóch krokach

W rzeczywistości efektywny altruizm ciężko jest jednoznacznie zdefiniować i zamknąć w sztywne ramy. Jest to zarówno filozofia, jak i ruch społeczny. Zarówno przedsięwzięcie intelektualne, obszar badań, jak i grupa zdeterminowanych w tożsamym celu ludzi chcących zoptymalizować pomaganie przy pomocy wiedzy i rozumu. Można powiedzieć, że jest to naukowo opracowany zestaw narzędzi intelektualnych, pomagających podejmować efektywne, altruistyczne decyzje. System myślowy, który skupia wokół siebie grono zwolenników wykorzystujących owe narzędzia w praktyce.

William Macaskill [1], a za nim Giving What We Can, organizacja propagująca efektywny altruizm, również konceptualizują go dwustopniowo:

  • jako wykorzystanie dowodów i ostrożnego, dogłębnego rozumowania, aby odnaleźć sposób maksymalizacji dobra przy danej jednostce zasobów (obszar badań);
  • oraz wykorzystanie wyników tych badań do wprowadzania realnej, pozytywnej zmiany w świecie (ruch społeczny).

Jeśli wszystko to wciąż brzmi enigmatycznie, to tylko dlatego, że problemów, z którymi próbujemy sobie radzić za pomocą takiego systemu, mamy na świecie przytłaczający ogrom. Efektywny altruizm nie odnosi się bowiem do jednego, konkretnego z nich. Zamiast tego, podsuwa nam zestaw pomysłów i koncepcji, na podstawie których możemy analizować różne sposoby “naprawiania” różnych obszarów życia i świata. Z założenia ma być także pojęciem na tyle szerokim, by móc wyposażyć w niezbędne narzędzia intelektualne ludzi o różnych poglądach, z różnym nastawieniem moralnym [1].

Optymalizacja pomagania

Głównym – absolutnie kluczowym – działaniem, które powinniśmy podjąć rozważając najbardziej efektywny sposób pomagania, jest analiza kosztów-efektywności. W kontekście altruizmu rozumie się ją jako ilość dobra, którą przyniesie wydanie jednostki środka płatniczego (w większości przypadków do analizy używa się dolara amerykańskiego). Dobrem mogą być z kolei np. lata życia, które zyska potencjalna osoba, w wyniku naszej pomocy.

Tak na przykład, dotacja w wysokości 100$ może ocalić jedną osobę w kraju rozwijającym się od utraty wzroku w wyniku jaglicy. Dla kontrastu, wyszkolenie psa przewodnika dla niewidomego zamieszkującego jeden z krajów Globalnej Północy, może kosztować ok. 50000$. Dzięki kwocie równoważnej z wyszkoleniem jednego psa przewodnika, można zatem ocalić wzrok 500 osobom [2].

Efektywny altruizm zakłada utylitaryzm: zasoby przeznaczone na pomoc kierujmy po prostu tam, gdzie przyniosą największy efekt.

Najbardziej palące problemy, których zwalczanie powinno być priorytetem

Jeśli chcemy możliwie największego efektu, musimy znaleźć zagadnienie, które najpilniej potrzebuje pomocy i którego wsparcie może realnie polepszyć sytuację na świecie. Każdy z nas dysponuje bowiem skończonymi środkami, których rozdysponowanie wymaga od nas podjęcia niełatwej decyzji – ustalenia priorytetów [2]. O ile te mogą się różnić w zależności od osoby, nie ulega wątpliwości, że niektóre zagadnienia wywierają większy wpływ na otaczający nas świat. Ważna jest zatem skala problemu (ilość indywiduów, które dotyka), ale także ilość już poświęconej mu uwagi (im bardziej ignorowane zagadnienia, tym pilniej wymagają zaangażowania) oraz łatwość wdrażania praktycznych rozwiązań.

Z pewnością kluczowe jest wsparcie rozwiązywania problemów – tak nazwijmy je na potrzeby tekstu – parasolowych. Jest to swoista ekstrapolacja pojęcia “gatunku parasolowego” w ochronie przyrody – czyli takiego, którego ochrona pośrednio pomaga chronić także inne gatunki. Podobnie, problemem parasolowym będzie problem (społeczny/ekologiczny/klimatyczny), którego zwalczanie poprawia sytuację na świecie także w innych, powiązanych obszarach. Tego typu zagadnienia zazwyczaj będą zagadnieniami systemowymi, a toczenie z nimi bitwy wymagać będzie – prędzej czy później – forsowania zmian nie innych, niż systemowe.

mięso laboratoryjne

Przykładem takiego rozwiązania jest rozwój technologii produkcji mięsa laboratoryjnego. Jego popularyzacja nie tylko zapobiega zabijaniu zwierząt, eliminuje ryzyko rozprzestrzeniania się chorób pasożytniczych i wspiera rozwój nauki, ale też pośrednio zapobiega ekologicznym problemom wynikającym z przemysłowej hodowli zwierząt. To znaczne ograniczenie emisji (co pomaga walczyć ze zmianami klimatu), a także oszczędność wody (co wzmacnia bezpieczeństwo wodne) oraz przestrzeni (co z kolei może wspierać ochronę siedlisk i bioróżnorodności). Musimy bowiem pamiętać, że żaden globalny problem nie jest odizolowany od innych, nie istnieje w próżni.

Priorytetowe obszary, które wymagają wsparcia, według Giving What We Can [4], to:

  • Zdrowie i rozwój na świecie (w tym: poprawa warunków ekonomicznych ludzi żyjących w krajach “rozwijających się”, zdrowie publiczne, badania ekonomiczne, polityka zdrowotna).
  • Dobrostan zwierząt (w tym: walka o dobrostan zwierząt gospodarskich, redukcja konsumpcji produktów odzwierzęcych, pomoc dzikim zwierzętom).
  • Ochrona przyszłości (w tym: ograniczanie źródeł i wpływu zmian klimatu, bioasekuracja i gotowość wypadek pandemii, rozwój sztucznej inteligencji, poprawa bezpieczeństwa jądrowego).
  • Promowanie efektywnego altruizmu (w tym: budowanie świadomej i chętnej do działania społeczności, wsparcie i popularyzacja badań naukowych, propagowanie skutecznego pomagania, naukowe zgłębianie globalnych priorytetów).

Nie wszystkie fundacje działają równie efektywnie

Podobnie jak efekt dotacji konkretnej sumy pieniędzy może być różny w zależności od celu, na jaki ją przeznaczymy, tak samo nasz wkład (czasowy-wolontaryjny, finansowy) może być różnie skuteczny w zależności od fundacji, której go powierzymy. Badania pokazują bowiem, że niektóre organizacje charytatywne są nawet 100 razy bardziej skuteczne niż inne [3].

Jak zatem wybrać odpowiedni podmiot, skąd wiedzieć, któremu zawierzyć? Na szczęście nie zawsze musimy przeprowadzać czasochłonne analizy na własną rękę.

Wspomniana wcześniej organizacja Giving What We Can rokrocznie przygotowuje listę organizacji, których działania są najbardziej efektywne. W 2021 roku były to na przykład:

Podobne ewaluacje efektywności organizacji charytatywnych prowadzi także Animal Charity Evaluators (w przypadku pomagania zwierzętom pozaludzkim) oraz GiveWell (w przypadku pomagania ludziom).

Naturalnie, jeśli chcemy efektywnie wspierać lokalne organizacje, których nie uwzględniają powyższe listy, musimy przeanalizować je na własną rękę. Wyznacznikami skutecznych organizacji są z pewnością: opieranie działań na dowodach, transparentność, umiejętność krytycznej ewaluacji własnych przedsięwzięć, raportowanie wyników kampanii/osiągnięć oraz zdrowe, sprawnie funkcjonujące środowisko pracy. Jeśli porównujemy dwie, podobnie skuteczne organizacje prowadzące programy o podobnym celu, warto skupić się na tej, która posiada więcej przestrzeni na finansowanie. Innymi słowy, lepiej wesprzeć tę, która dysponuje mniejszymi funduszami – dla której nasza dotacja będzie bardziej znacząca.

Jeżeli natomiast jesteśmy ograniczeni czasem lub po prostu wolimy zdać się na bardziej doświadczone osoby, możemy skorzystać z funduszu charytatywnego. Zaufanymi funduszami działającymi zgodnie z zasadami efektywnego altruizmu są m.in. RC Forward, Effective Altruism Funds, The Life You Can Save czy GiveWell.

W efektywnej filantropii czas też się liczy

Efektywny altruizm skupia wokół siebie sporą społeczność. Jak to w dużej zbiorowości jednostek zazwyczaj bywa, i tutaj pojawiają się pewne rozdźwięki. Jednym z nich jest pomaganie “teraz” kontra pomaganie “później”. Jeśli, oczywiście, zasobem, którym wspieramy konkretny cel, są środki finansowe.

Niektórzy wychodzą bowiem z założenia, że przeznaczenie pieniędzy – które wydaliby “teraz” na finansowe wsparcie organizacji charytatywnej – na inwestycję, pozwoli im “później” wesprzeć ważny cel większą kwotą. Jest to jednak pod wieloma względami podejście ryzykowne. Każda strona metodycznego sporu ma jednak swoje racje [5]. Wybór wciąż zależy od tego, komu i na jaki cel chcemy powierzyć pieniądze – wybór zależy od nas.

dotacja czy inwestycja

Argumenty za wspieraniem “teraz”:

  • Altruistyczna determinacja może z czasem maleć. W wielu przypadkach odwlekanie pomocy w czasie skutkuje tym, że finalnie w ogóle do niego nie dochodzi.
  • Oczekiwany zwrot z inwestycji może być zbyt optymistyczny – w takim przypadku opóźnianie pomocy nie przynosi żadnego efektu.
  • W niektórych przypadkach pomoc “teraz” kosztuje mniej, niż pomoc “później”. Dla przykładu – monitorowanie chorób kosztuje mniej, niż zwalczanie potencjalnej epidemii lub pandemii później.
  • Odwlekanie pomocy w czasie może powodować nasilanie się problemów, z którymi chcemy walczyć.
  • Regularne wsparcie od darczyńców pomaga organizacjom się rozwijać i zwiększać efektywność działań.
  • Aktywna, sprawnie działająca “kultura” pomagania zachęca innych do partycypacji.

Argumenty za wspieraniem “później”:

  • Wraz z upływem czasu rośnie nasza świadomość odnośnie efektywności podejmowanych działań. Być może kilka lat później będziemy mogli pomóc lepiej.
  • Przeznaczając pieniądze na przemyślaną (i pomyślną) inwestycję, później możemy wspomóc działania pomocowe znacznie większą kwotą.
  • Priorytety z czasem się zmieniają, a ludzie dojrzewają i zdobywają nowe kompetencje. Inwestując później, dajemy sobie czas na zgromadzenie informacji i doświadczenia niezbędnych do podjęcia rozważnej decyzji.

Na pierwszy rzut oka argumentów za “teraz” jest więcej. W rzeczywistości jednak decyzja wcale nie jest taka prosta.

Kariera z wyższym celem

Tym bardziej, że zainwestować możemy przecież nie tylko pieniądze, ale także swój własny czas. Na przykład wybierając taką ścieżkę zawodową, która nie tylko przyniesie nam satysfakcję, ale także pomoże zmieniać świat na lepsze. Niektórzy twierdzą nawet, że wybór kariery jest jedną z najważniejszych decyzji etycznych, jakie będziemy musieli podjąć w życiu [6]. W końcu większość z nas w pracy spędzi ok. 80000 godzin swojego życia.

efektywny altruizm

Organizacja 80,000 Hours, która zajmuje się identyfikowaniem i ewaluacją najbardziej wpływowych ścieżek zawodowych oraz promowaniem pomagania poprzez karierę, wyodrębniła kilka obszarów, których rozwijanie może przynieść największe, pozytywne efekty w świecie. Są to m.in:

  • Badania nad długofalową strategią polityki dotyczącej sztucznej inteligencji oraz jej wdrażanie (więcej tutaj).
  • Badania nad bezpieczeństwem sztucznej inteligencji (więcej tutaj).
  • Grantodawstwo skupione na najbardziej palących problemach (więcej tutaj).
  • Działalność organizacji związanych z efektywnym altruizmem (więcej tutaj)
  • Badania nad globalnymi priorytetami (więcej tutaj).
  • Bioinżynieria, badania nad ryzykiem biologicznym i polityka w jego zakresie (więcej tutaj).
  • Sinologia i koordynacja stosunków międzynarodowych z Chinami (więcej tutaj).
  • Prognozowanie i modelowanie naukowe (więcej tutaj).
  • Popularyzacja nauki (więcej tutaj).
  • Działalność startupów technologicznych (więcej tutaj).
  • Badania historyczne z perspektywy socjologicznej (więcej tutaj).
  • Dziennikarstwo (więcej tutaj).
  • Bezpieczeństwo informacji (więcej tutaj).

Możliwości jest jednak znacznie więcej. Jeśli chcemy swoją pracą bezpośrednio przyczyniać się do rozwiązywania palących problemów, kluczowa jest identyfikacja największych luk w obecnym systemie gospodarczym i politycznym. Naszym zadaniem, jako jednostek, powinno być dołożenie wszelkich starań, aby je wypełnić.

Naturalnie, nie każdy z nas ma możliwość (lub ochotę) obrócenia swojego życia zawodowego o 180 stopni. Nie o to też chodzi – możemy przecież szukać możliwości czynienia dobra w pracy, którą już wykonujemy. Mogą być to drobne rzeczy, nawet sugestie czy pomysły na pozytywny rozwój firmy. Co więcej, pamiętajmy, że w rozwoju zawodowym, który przynosi pozytywną zmianę, możemy pomóc także innym, nie tylko sobie.

Inspirujmy się nawzajem

Wzajemne inspirowanie się i kooperacja, merytoryczna dyskusja, sprawny przepływ informacji, pomysłów, rozwiązań, są tym, co jest najważniejsze w każdej społeczności zorientowanej na konkretny cel. Efektywny altruizm bynajmniej nie jest w tej kwestii wyjątkiem. Nawet więcej – niektórzy zwolennicy ruchu postulują, żeby wychodzić poza niego i… chwalić się pomaganiem [7].

społeczność altruistów

Wbrew pozorom takie postępowanie nie musi wynikać z próżności i wybujałego ego. Może być jedną ze strategii zwiększania efektywności działań pomocowych. Ludzie chętniej pomagają bowiem, kiedy widzą, że robią to inni. Kiedy pomaganie jest widoczne, wszechobecne i – finalnie – po prostu normalne. Normalizacji jednak na próżno oczekiwać, jeśli każdy z nas, w intencji skromności i bezinteresowności, skrzętnie ukrywa swoją filantropię. Nie oczekujmy poklasku za działanie, które powinno być normą – ale najpierw uczyńmy je normą.

Dołączyłeś/aś do społeczności efektywnych altruistów? Powiedz o tym bliskim i zaproś do niej znajomych. Wsparłeś/aś zbiórkę fundacji? Udostępnij zbiórkę w mediach społecznościowych. Pojąłeś/ęłaś oficjalne zobowiązanie do regularnego dzielenia się swoimi pieniędzmi w słusznym celu? Pochwal się tym! Wielu ludzi chce pomagać, ale nie wie jak. Część z nich być może nawet nie przypuszcza, że ma w swoim bliskim otoczeniu osoby zaangażowane w efektywny altruizm. Nigdy nie wiadomo, kogo zainspirujemy i popchniemy do działania.

Szczęście, które można kupić

Mimo to, podstawowym założeniem altruizmu jest pomaganie innym nie oczekując od nich niczego w zamian. Osią, wokół której oscyluje, jest niesienie pomocy nawet – a może w szczególności – własnym kosztem. W dzisiejszych czasach owym kosztem najczęściej jest czas wolny lub pieniądze.

Pomaganie zatem rzeczywiście może kosztować nas w sensie materialnym, a niekiedy nawet wiązać się z pewnymi wyrzeczeniami. Badania wskazują jednak, że w kontekście zadowolenia z życia i szeroko pojętego szczęścia, dawanie przynosi nam, jako jednostkom, benefity. Dotacje na rzecz organizacji charytatywnych powodują bowiem aktywność neuronalną bezpośrednio związaną z układem nagrody – na poziomie świadomym odczuwamy wówczas coś, co określić można mianem “warm glow” (wewnętrzne “ciepełko”) [8].

warm glow

Kupowanie dóbr materialnych z czysto egocentrycznych pobudek też sprawia, że jesteśmy szczęśliwi, czyż nie? Tak. Pieniądze, w bardzo dużym uproszczeniu, dają poczucie szczęścia i wspomnianego już “ciepełka”. Z tą jednak właściwością, że nasza tolerancja na “ciepełko” uwalniane podczas otrzymywania dóbr materialnych rośnie wraz z częstotliwością ich nabywania – w przeciwieństwie do “ciepełka”, które pojawia się podczas dawania [9]. Innymi słowy, im częściej wydajemy pieniądze na własne przyjemności, tym mniej zadowolenia nam to przynosi. Z kolei regularne wydawanie pieniędzy w dobrym celu powoduje stałe poczucie zadowolenia, które nie maleje z czasem.

Posługując się pewnym skrótem myślowym możemy zatem przyjąć, że pieniądze dają szczęście. Mogą jednak przynieść je wyłącznie nam, jedynie na krótką chwilę, lub innym, być może na całe życie – a przy okazji nam, długoterminowo. Wybór zawsze zależy od nas.

Zachęcamy do wspierania rozwoju efektywnego altruizmu w Polsce.

Źródła

  • [1] MacAskill, W., Greaves, H. (red.). (2019). The Definition of Effective Altruism [w:] Effective Altruism: Philosophical Issues. Oxford University Press.
  • [2] Caviola, L., Schubert, S., Greene, J. D. (2021). The Psychology of (In)Effective Altruism. Trends in Cognitive Sciences, 25, 596-607.
  • [3] Centre for Effective Altruism. CEA’s Guiding Principles [dostęp 01.03.2022].
  • [4] Giving What We Can. High-impact causes we recommend supporting [dostęp 02.03.2022].
  • [5] Wise, J. (2013). Giving now vs. later: a summary. Effective Altruism Forum [dostęp 02.03.2022].
  • [6] 80,000 hours. This is your most important decision. Why your career is your biggest opportunity to make a difference, and how you can use it best [dostęp 03.03.2022].
  • [7] Wildefort, P. (2014). To Inspire People to Give, Be Public About Your Giving. Effective Altruism Forum [dostęp 03.03.2022].
  • [8] Harbaugh, W., Mayr, U., Burghart, D. (2007). Neural Responses to Taxation and Voluntary Giving Reveal Motives for Charitable Donations. Science, 316, 1622-1625.
  • [9] O’Brien, E., Kassirer, S. (2018). People Are Slow to Adapt to the Warm Glow of Giving. Psychological Science.
    Podziel się swoją opinią

    Dodaj Odpowiedź

    EcoReactor
    Logo
    Login/Register access is temporary disabled
    Compare items
    • Total (0)
    Compare
    0